Dane techniczne: Barwny. 2005 m. 70 min.
Rok: 1974
Premiera: 1975. 08. 15
Gatunek: Film obyczajowy
Produkcja: Polska
NAGRODY
1975 Gdańsk-Gdynia (FPFF)-nagroda dziennikarzy
1975 Gdańsk-Gdynia (FPFF)-nagroda za zdjęcia dla Bogdana Dziworskiego
Skonstruowany metodą zderzenia wyostrzonych ekspresyjnie scen krytyczny obraz negatywnych zjawisk
społecznych. Franek, cwaniak i oszust, zaprzyjaźnia się z Rysiem, inspektorem, który przeprowadza kontrolę
zakładów mięsnych. Zostaje jego pomocnikiem. Rysio wykrywa nadużycia w rzeźni. Zabiera Franka na zjazd
absolwentów liceum . . . Franek mimo swych trzydziestu dwu lat nie może sobie znaleźć miejsca w życiu, niczego
nie osiągnął, co więcej - nie wie nadal, co z sobą począć. Pijany wybiega na arenę cyrkową i woła:
- Jestem nieszczęśliwy, Polacy, rodacy !
Kolaudacja odbyta w Ministerstwie Kultury w dn. 30 września 1974 zakończyła się poczwórnym skandalem:
1. Zbyt szczerej wymiany zdań na temat zakłamanej rzeczywistości (protokół kolaudacji był tajny aż do dn. 28 stycznia 1990 r. tj. daty rozwiązania totalitarnej partii komunistycznej w Polsce).
2. Usankcjonowania niesprawiedliwie zaniżonej oceny filmu przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich.
3. Ocenzurowania faktycznego na 16 lat.
4. Natychmiastowego ukarania reżysera odebraniem możliwości wykonywania zawodu, bez prawa apelacji.
Zbrodnia "Wiecznych pretensji" polega na tym, że film uchwycił syndrom najbardziej niepokojących objawów totalitaryzmu o proweniencji sowieckiej:
1. Ogólną frustrację wynikającą z działania na rozkaz.
2. Ratowanie systemu przez funkcjonariuszy partyjnych za pomocą straszenia, superkontroli, represji, odbierania godności.
3. Rezultatem tego u podwładnych jest interesowna dyspozycyjność lub wymuszona presją bierność, co powoduje zjawisko selekcji negatywnej, czyli awansu najgorszych
4. Zdeprecjonowaną pracę, której odbiera się godność, zastępuje oszustwo i kradzież. Rodzi to polski dylemat - czy pracować jak niewolnik, czy doprowadzić do dezintegracji ?
Ostatnie dziesięciolecie rzeczywistości polskiej wprowadza nas dopiero w problematykę takiego właśnie rozpadu świata, jaką w 1974 roku zinterpretował film "WIECZNE PRETENSJE".