| ZAPRASZAMY DO ZAKUPU KSIĄŻEK "ZŁOTEJ SERII" PRZEZ INTERNET - kliknij tu | ||||||||||||||||||||||||
![]() ![]() ![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||
|
z powodu niskiego poziomu nauczania - postanowiłem udać się na otwarte zebranie POP PZPR i zaprotestować przeciwko przyjmowaniu do Szkoły sierotek z listy czerwonej i z listy towarzyskiej. Ówcześni reformatorzy a) po przerwie uczynili zebranie zamkniętym (nie mogłem na nim dłużej pozostać z powodu bezpartyjności), b) w ciągu nocy zreorganizowali tok nauczania w Szkole, c) następnego dnia wyrzucili mnie z powodu -jak w punkcie b). Przygarnął mnie wtedy Uniwersytet Łódzki. Ale ja zawsze będę wdzięczny istotnym autorom - zakodowanych w punktach a, b i c - dalszego mego rozwoju. Uskrzydlony haniebnymi przyczynami wyrzucenia - rozpocząłem analizę "Rozmowy" Coppoli z "prawdziwkami" Wydziału Kulturoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego. Wspaniali ludzie z Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi - ci nas przytulili jeszcze inaczej: oferując "za darmochę" salę projekcyjną, stół montażowy i czułe serca - reagujące na wszystkie nasze kłopoty. I tak potoczyły się analizy genialnego filmu - zresztą w tej samej wytwórni, w której kleciłem kiedyś swoje własne filmy fabularne. Atmosfera była szalona - to wszystko wyglądało tak, jakbyśmy tu przyjechali do Coppoli, który nie może sobie dać rady ze zmontowaniem tego właśnie filmu, a jutro - pojutrze upływa termin przedstawienia go do oceny w Ministerstwie. Wyobrażacie sobie 20-latków w rolach doradców Coppoli? Ale tak właśnie było. Zanotowałem te krzykliwe i piękne bezinteresowne rady na taśmach magnetofonowych. Potem przepisywano to na kartki. Coś się stało. Uleciał nastrój z tych protokołów. Ale to nic. Po latach nadarzyła się okazja do napompowania znów - nastroju. Oto w stanie wojennym jeden ze studentów południowoamerykańskich (ach, od 1981 studenci Szkoły Filmowej wezwali mnie do podjęcia zajęć) dowiaduje się, że to co się dzieje w Polsce, to tzw. siła wyższa, znosząca jakiekolwiek zobowiązania rektora wobec niego, i choć pan Nestor Carbrera zapłacił za swe 4-letnie studia, to po 3 latach Szkoła nic mu już nie da. Carbrera zamiast bezskutecznego dochodzenia odebranego mu prawa do realizacji filmu dyplomowego, za moją namową i pod moim kierunkiem, napisał teoretyczną pracę dyplomową o "Rozmowie". Tak to wrócił nastrój z Uniwersytetu Łódzkiego - w murach Szkoły Filmowej, wśród życzliwości pań montażystek, i tych wszystkich, którzy w odpowiedzi na doktrynę tzw. siły wyższej umieli odpowiedzieć wyższą - uczuciowością. I niech ta opowiastka będzie wstępem. |
||||||||||||||||||||||||
| książka posiada 143 stron egzemplarz z autografem autora |
||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||